JAK SIĘ ZAKOCHAĆ?

Dziś będzie romantycznie. W zasadzie to pierwszy raz będzie romantycznie, bo ja to raczej średnio romantyczny jestem. Ale staram się. Ciągle nad sobą pracuję. Już jakoś dziewięć lat jakby tak sięgnąć pamięcią. I idzie mi coraz lepiej.

Dokładnie dziewięć lat temu miał miejsce nasz pierwszy wspólny wyjazd. I teraz, zupełnie jak i wtedy pierwsze nasze kroki skierowaliśmy do Ogrodu Japońskiego.

Kto by się wtedy spodziewał, że tak się to wszystko potoczy? Że na kolejną naszą wizytę w Ogrodzie Japońskim zabierzemy Ksawerka, który pełen dziecięcej ciekawości będzie oglądał karpie koi, by chwilę później przerwać kaczkom poranne wygrzewanie się na brzegu? Ale ten czas leci.
Ale cofnijmy się w czasie o te dziewięć lat. Wtedy bardziej byłem zaangażowany w nurkowanie niż w podróżowanie i mimo, że prowadziłem blog o nurkowaniu a nie o tym wszystkim o czym prowadzę teraz to jednak znalazło się tam miejsce na relację z podróży do Wrocławia. Coś widocznie musiało być na rzeczy.

Wstyd się przyznać, ale wtedy to nie ja byłem organizatorem wyjazdu. Pomysłodawcą była moja ówczesna dziewczyna, która zdobyła bilety na mecz siatkówki odbywający się właśnie we Wrocławiu. Macie pojęcie jaka to była ekscytacja? Mecz w siatę, polska reprezentacja kobiet kontra reprezentacja Tajlandii. Eliminacje do Mistrzostw Świata. Coś wielkiego.

No… Gdybym jeszcze interesował się siatkówką.
Przecież nie mogłem dać po sobie poznać, że moje zainteresowanie tym sportem jest na równi z interesowaniem się kajak-polo (tak, jest taka dyscyplina). Całe szczęście, że interesowałem się też dziewczynami więc na wyjazd nie musiała mnie długo namawiać. Zawsze to coś nowego, nowe miasto, pierwszy wspólny wyjazd. I okazja by człowiek dowiedział się czegoś nowego, coś zobaczył i doświadczył 😉
No i doświadczyłem. Wyjazd był bardzo udany.

Miałem pisać o Ogrodzie Japońskim bo jest bardzo fajny, ale stwierdziłem, że zamiast tego opiszę Wam naszą historię i pierwszy wspólny wyjazd. Zresztą ogród i tak najlepiej zobaczyć samemu.

A odpowiadając na pytanie „jak się zakochać”? Banał. Jedź do Wrocławia.
Buzi!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s