STELLA MARIS – DZIEŃ KIEDY MORZE PŁONIE

Mam nadzieję, że film oraz kilka poprzednich wpisów o bajecznie pięknej Ligurii przekonały choć jednego/ą z Was Drodzy Czytelnicy aby odwiedzić Włochy. Dziś zapraszam na ostatni już (jak sądzę) wpis z naszego wyjazdu do Włoch. Tym razem zajrzymy do niewielkiego, portowego miasteczka Camogli, które raz w roku staje się miejscem świętowania. Zapraszam na Stella Maris.

Stella Maris to święto ludzi od wieków związanych z morzem. Gwiazda-przewodniczka, gwiazda-opiekunka, gwiazda wskazująca drogę, najjaśniejsza z gwiazd – Wenus – utożsamiana z Matką Jezusa. Maryja – wspomożycielka ludzi morza. To właśnie do Niej przed wiekami marynarze modlili się o sprzyjające wiatry, a żony błagały o bezpieczny powrót z morskich wypraw dla swoich ukochanych.

Witajcie w  Camogli – Casa delle mogliDom żon. To właśnie tutaj w pierwszą niedzielę sierpnia mieszkańcy oraz tłumy turystów przybywają by doświadczyć niemal mistycznego przeżycia. Pierwszy raz było mi dane oglądać taki spektakl i przyznam, że było to coś niesamowitego.

Obchody Stella Maris trwają praktycznie cały dzień. Stragany od wczesnych godzin południowych kuszą towarami i pamiątkami, a obchodom święta towarzyszą liczne turnieje i konkursy. Około godz. 15:00 z portu w Camogli odpływa w kierunku Punta Chiappa – niewielkiego cypelka (gdzie odbędzie się uroczysta msza) – orszak łodzi. Ale najbardziej magiczne widowisko zaczyna się późnym wieczorem. Wraz z ostatnimi promieniami zachodzącego, sierpniowego słońca do Camogli zewsząd zmierzają tłumy. Nadmorska promenada jest już całkowicie wypełniona. W knajpkach nie ma miejsc przy stolikach, a na plaży panuje gwar i ścisk. Ci, którzy byli tu pierwsi rozkładają koce i zajmują miejsca. Ktoś otwiera wino, ktoś delektuje się pysznym jedzeniem wyciągniętym z piknikowego kosza. W powietrzu unosi się zapach tarty i świeżo pokrojonej focacci.

Jest już wieczór kiedy wyruszam z sąsiadującej miejscowości na kilkukilometrowy spacer do Camogli. Idę sam, nie znam nikogo, ale to nie problem, bo atmosfera jest wyjątkowo ciepła, wręcz rodzinna. Razem ze mną podążają setki osób chcące świętować i być częścią niezwykłego przedstawienia odbywającego się na falach.

Spora część ludzi jest już w wodzie i zapala lampiony wypełnione skrytymi marzeniami, prośbami czy niewypowiedzianymi pragnieniami. Wszyscy czekają na to co za chwilę nastanie.


Na wodzie, pomiędzy lampionami pojawiają się niewielkie łodzie i kajaki. To zbierają się w grupy, to oddalają od siebie. Mijają się, plączą i łączą się w różne figury. Woda niesie w dal dźwięki muzyki i gwar tłumu zabierając przy okazji w morze tysiące lampionów.




Plaża, okoliczne tarasy i każdy balkon są szczelnie zapełnione. Każdy chce być jak najbliżej, by móc w pełni podziwiać punkt kulminacyjny – przepłynięcie łodzi „U Dragun” z pochodnią na rufie, płonącą czerwonym ogniem.

„U Dragun” to łódź żaglowa i wiosłowa zbudowana w 1968 roku z inicjatywy Ido Battistone (kimkolwiek był). Łódź, która została przekształcona z szalupy ratunkowej z początku XX wieku stała się dziś symbolem Camogli i ma za zadanie przypominać o historii tamtejszych marynarzy i ich powiązań z morzem.

Zbliża się godzina 23:00 i procesja łodzi znika za cyplem. Jednak nie oznacza to końca świętowania. Plaża, mały rynek, knajpki i restauracje wciąż wypełnione są ludźmi. Nawet betonowe falochrony zmieniają się w miejsce rodzinnego pikniku oświetlane blaskiem księżyca w pełni. Camogli nie zaśnie jeszcze przez kilka dobrych godzin.




Będąc w pobliżu tego liguryjskiego miasteczka na początku sierpnia koniecznie zarezerwujcie sobie wieczór i wybierzcie się zobaczyć obchody święta Stella Maris. Jeśli zamierzacie robić zdjęcia wybierzcie się nieco wcześniej, aby znaleźć i zająć miejsce odpowiednie do fotografowania. Im bliżej procesji łodzi tym większe tłumy i trudniej dopchać się do dobrego punktu widokowego. Konieczny będzie statyw, jasny obiektyw i/lub aparat ze stabilizacją matrycy, która pomoże Wam wydłużyć czasy naświetlania.

A Wy próbowaliście kiedyś „malować światłem” i robić zdjęcia z długimi czasami? Podzielcie się linkami do zdjęć w komentarzach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s